IPB

Welcome Guest ( Log In | Register )

> Napisy.org powracają? Gazeta.pl kłamie!!! O jakiej rzetelności dziennikarskiej mowa być może?
K. J. Szklarski
post 17.04.2009, 09:56
Post #1


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,572
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Może zacznę od krótkiego, ale niezmiernie ważnego oświadczenia:

To, że postępowanie przygotowawcze w zabrzańskiej i szczecińskiej Prokuraturze ciągnie się już blisko dwa lata, jest przede wszystkim moją winą, za co z góry wszystkich zainteresowanych, w tym Prokuraturę, najmocniej przepraszam. Pełna treść mojego oświadczenia niechże będzie zwieńczeniem opisywanego tematu... Raz jeszcze ze swej strony najmocniej Państwa przepraszam excl.gif


Red. Marcin Pietraszewski z portalu Gazeta.pl w dniu 27 marca br. napisał:

www.napisy.org nie łamały prawa? Wrócą do sieci?



Zablokowana dwa lata temu strona www.napisy.org prawdopodobnie wkrótce wróci do sieci. Prokuratura ma problem z udowodnieniem, że publikujący na jej łamach tłumacze filmów złamali prawa autorskie


Strona www.napisy.org była najpopularniejszym w Polsce serwisem zamieszczającym listy dialogowe do filmowych hitów z całego świata. Miała około 700 tys. użytkowników miesięcznie. Administratorem strony był handlowiec z Zabrza, a tłumaczeniami filmów ze słuchu za darmo zajmowali się dwaj studenci z Bielska-Białej, kierowca tira z Jastrzębia oraz bezrobotny z Krakowa.

W maju 2007 r. po zawiadomieniu złożonym przez dystrybutorów filmów, zostali oni zatrzymani przez policję, a działająca na niemieckim serwerze strona zablokowana. Prokuratura w Zabrzu wszczęła śledztwo w sprawie nielegalnego tłumaczenia i rozpowszechniania napisów bez zgody posiadaczy praw autorskich. Jednak do dzisiaj żadnemu z zatrzymanych nie przedstawiono zarzutów. Powód? Śledczy mają problem z udowodnieniem, że administrator i tłumacze z www.napisy.org złamali prawo. Jeden z biegłych uznał bowiem, że tłumaczenie filmów ze słuchu nie narusza prawa autorskiego.

- To był jego wstępny pogląd, a nie pisemna opinia - podkreśla prokurator Alina Skoczyńska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Zabrzu. Przyznaje jednak, że takie stanowisko może mieć wpływ na decyzję o umorzeniu śledztwa. - Decyzja końcowa zależeć będzie jednak od oględzin nadesłanej przez niemiecką policję zawartości serwera, na którym działały napisy.org - mówi szefowa prokuratury.

Jeżeli śledczy umorzą sprawę, policja będzie musiała odblokować stronę z tłumaczeniami filmów.

- Nie będziemy darli z tego powodu szat - mówi Jakub Duszyński z Gutek Film, firmy dystrybutorskiej, która jako pierwsza w Polsce zarzuciła administratorom stron z napisami piractwo internetowe. Przyznaje, że próba powstrzymania publikowania w sieci list dialogowych okazała się walką z wiatrakami. - Teraz na internet patrzymy jako na potencjał i nie chcemy z nikim walczyć - podkreślił Duszyński.

Na decyzję prokuratury w Zabrzu czekają administratorzy pozostałych stron oferujących polskojęzyczne tłumaczenia do filmów. Po akcji policji w 2007 r. połowa z nich ze strachu przed konsekwencjami sama zawiesiła działalność. Z kolei korzystanie z tych, które ciągle działają, jest utrudnione. Np. administrator www.napisy24.pl twierdzi teraz, że jest ona serwisem, na którym "wielka grupa krewnych dalekich i bliskich, a także znajomi całej licznej grupy krewnych wymieniają się między sobą tłumaczeniami, aby sobie wzajemnie pomagać". Oficjalnie nie jest już więc powszechnie dostępna. Żeby korzystać z jej zasobów, trzeba się zarejestrować i czekać, aż ktoś z "rodziny" potwierdzi naszą tożsamość.
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic
1 User(s) are reading this topic (1 Guests and 0 Anonymous Users)
0 Members:

 

Lo-Fi Version Time is now: 09.09.2010, 21:07