IPB

Welcome Guest ( Log In | Register )

 
Reply to this topicStart new topic
> Dlaczego zamknięto Napisy.org? To tu poznacie sensacyjne wręcz fakty, dowody, które były utajniane przed Wami!
K. J. Szklarski
post 28.04.2010, 22:09
Post #1


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,565
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Nagromadziło się w sprawie legalności działań stron z napisami do filmów, piosenek tak wiele sprzecznych ze sobą informacji, że postanowiłem przybliżyć Państwu tą problematykę pisząc o mafijnych wręcz powiązaniach tzw. organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi z niektórymi politykami, "stróżami praworządności"... Mam nadzieję, że uważna lektura moich słów pozwoli Państwu zrozumieć w jakim to państwie bezprawia przyszło nam żyć. Ujawnię Państwu wszystko, cały mechanizm tych afer oraz także i to, kto za tym wszystkim stoi i kto tak naprawdę czerpie w Polsce korzyści z internetowego piractwa, o którym się wiele mówi i niewiele czyni by je zlikwidować. Poznają tu Państwo wiele bulwersujących faktów i dowodów oraz przekonacie się o tym, że afera hazardowa to przysłowiowy pikuś w porównaniu do afery związanej z prawami autorskimi excl.gif Ach... I niechaj nie zdziwi Państwa to, że za tym wszystkim stoją ludzie ściśle powiązani z byłymi służbami specjalnymi a w szczególności z SB (Służba Bezpieczeństwa) excl.gif

Kto zamknął serwis Napisy.org icon14.gif
Kłamliwe są twierdzenia rozpowszechniane m.in. przez wielu dziennikarzy, że to Policja i Prokuratura zamknęły serwis Napisy.org, albowiem uczynił to sam właściciel tego serwisu, tj. Grzegorz Derebecki. Tak naprawdę, to ten serwis nie został nigdy zamknięty, bo działał i działa nadal, ale to nie kto inny lecz sam Grzegorz Derebecki pozbawił Napisy.org jedynie funkcji dodawania i pobierania napisów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 19.05.2010, 22:17
Post #2


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,565
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



To nie my excl.gif To nie my toniemy, ale to oni na dno idą excl.gif


To nie my tę wojnę wywołaliśmy, to nie my jej chcieliśmy, ale to właśnie my - nikt inny, ją zwycięsko zakończymy!!! Każdy z nas powinien choćby jedną kulkę (napis/tłumaczenie) we wroga wpakować, jeden z nas (tylko ja) odbezpieczone granaty (zawiadomienia o dokonanych przestępstwach wraz z wnioskami o wszczęcie scigań karnych) im w pewną część ciała wetknie. YES... THIS TIME IT'S WAR!!! Zaopatrzcie się w broń i amunicję na moim Blogu/Forum.



Do poruszanych wcześniej tematów na tym Blogu/Forum z pewnością będę powracał, ale w tej chwili toczy się ostry bój m.in. z Prokuraturą o przetrwanie serwisów z napisami - tak, nie tylko serwisu tego, a więc www.NAPISY.info, ale także wszystkich pozostałych, więc potrzebą chwili stało się zadbanie nas wszystkich o ich przetrwanie. Spoko - zaraz nocną kawkę zaparzę i kilka słówek na świat wydam...

Wiele już pisałem w różnych miejscach tego Bloga/Forum o akcjach Policji, Prokuratur wymierzonych przeciw naszej napisowej społeczności. Wiele nie tylko zapowiadałem, ale i czyniłem. Trzy lata minęły odkąd zamknięto bliźniaczy serwer Napisy.org Niektórzy policjanci, prokuratorzy, przedstawiciele organizacji zbiorowego zarządzania wszczęli z nami wojnę, ale nic nie wskazuje na to, aby mieli zamiar ją kiedykolwiek zakończyć, więc ja to zgodnie ze sztuką prawniczą - lege artis - niebawem uczynię. Nie pozwolę już dłużej Wam i sobie żyć w przekonaniu, że swym działaniem naruszamy prawo - to co czyni obecnie Prokuratura to istny szantaż, to próba zastraszenia nas. Zostałem w perfidny sposób oszukany przez prokuratora Sławomira Szulca, że moje zażalenie na jego postanowienie skierował on do Sądu Rejonowego w Szczecinie - dwukrotnie tam już telefonowałem i dwukrotnie otrzymywałem informację, że z Prokuratury moje zażalenie wraz z aktami sprawy nie spłynęło. Oszukał mnie też Szulc mówiąc mi przez telefon, że stosowne zawiadomienie o fakcie nadania memu zażaleniu właściwego postępowania zostało z Prokuratury do mnie wysłane. Dosyć panie Szulc i inni prokuratorzy, policjanci oraz przedstawiciele organizacji zbiorowego zarządzania - dosyć excl.gif

Jeżeli to ww. "stróże praworządności" mają rację, to OK, ale niech tego dowiodą przed niezawisłymi Sądami, a nie sami, będąc stroną postępowań w sprawie, bezprawne wyroki ferują, urządzając na naszych oczach liczne akcje pokazowe, w tym korupcyjne akcje "Złotymi Blachami" zwanymi.

Napiszę wam krótko - owi "stróże praworządności" - pieprzcie się, ale nie pieprzcie na moich oczach i w mojej obecności konstytucyjnych reguł, zasad państwa prawa, jakim Polska być powinna excl.gif


Jakiś czas temu zmieniłem najważniejszą rzecz w serwisie www.NAPISY.info - jedyną osobą mogącą rozpowszechniać napisy (tłumaczenia) i to czyniącą jestem ja i tylko ja - tłumacze, "dodawacze" nawet już takiej technicznej możliwości nie mają, więc nic nie stoi na przeszkodzie by mi zarzuty postawić, by sporządzić przeciw mi akt oskarżenia, a następnie tych oskarżeń dowodzić przed niezawisłym Sądem - ja już teraz, czyniąc to publicznie, do zarzucanych mi czynów, czyli rozpowszechniania napisów (tłumaczeń), się przyznaję i chcę ponieść surową i sprawiedliwą karę, o ile mój czyn w ogóle karze podlega excl.gif Czekam na was, nie ukrywam się, nie ukrywam dowodów, ba - do zarzucanych czynów się przyznaję, więc jakiż to problem dowieść mej winy icon14.gif Gdzie widzicie jakiekolwiek przeszkody w procedowaniu icon14.gif Zapewne każdy z Państwa wie, co oznacza nazwa The Pirate Bay, więc per analogiam (przez analogię) możecie serwis www.NAPISY.info nazywać The Subtitles Bay, bo ww.NAPISY.info to jedyny na świecie serwis, który gwarantuje tłumaczom i "dodawaczom" całkowitą bezkarność, jak to nazywają niektórzy tępogłowi dziennikarze, gdyż - jak to już wielokrotnie podkreślałem - od pewnego czasu jedyną osobą rozpowszechniającą napisy (tłumaczenia) jestem ja - tylko ja, a więc nikt inny odpowiedzialności czy to karnej, czy to finansowej ponosić oprócz mnie nie może. Chrońcie tu swoje i innych prace - swoje tłumaczenia (napisy), albowiem już nikt nigdy Wam zarzutu ich rozpowszechniania postawić nie będzie mógł excl.gif Niestety, nie mogę chronić Waszych prac znajdujących się w innych serwisach i przez te serwisy rozpowszechnianych, albowiem ktoś inny, a nie ja poprzez te serwisy je rozpowszechnia, więc jeżeli zależy Wam na przetrwaniu i na kontynuowaniu działalności, to przestańcie w końcu napisy (tłumaczenia) rozpowszechniać, bo o to tylko wojna się toczy - nie o tłumaczenia, ale o ich rozpowszechnianie excl.gif

Pan radca prawny Paweł Jóźwiak, będąc wysokiej klasy specjalistą od prawa autorskiego, zastanawiając się nad odpowiedzią na pytanie przez siebie postawione: "Czy napisy z internetu są legalne", twierdzi (kliknij TU):

"Na pierwszy rzut oka wydaje się, że umieszczanie w internecie i pobieranie napisów do filmów jest legalne. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych tłumaczenie filmu nie przynosi uszczerbku utworowi pierwotnemu, ale korzystanie z takiego tłumaczenia zależy od zezwolenia twórcy utworu. W tej sytuacji umieszczenie w serwisie internetowym przetłumaczonej listy dialogowej filmu - o ile uznamy ją za opracowanie cudzego utworu - bez zgody twórcy filmu narusza prawa autorskie. Za nielegalne można również uznać pobieranie tych tłumaczeń przez internautów i wykorzystywanie dla własnych potrzeb - choć w tym wypadku sprawa nie jest do końca jednoznaczna i sami prawnicy różnią się w swoich opiniach. Tłumaczenie filmu można także uznać za ingerencję w chronioną prawem nienaruszalność utworu. Gdyby jednak ściśle interpretować ten przepis, to naruszeniem prawa byłoby dokonywanie bez zgody twórców emitowanie koloryzowanej wersji filmu zrealizowanego pierwotnie w formie czarno-białej, a nawet przerywanie emisji filmu reklamami w miejscach uprzednio przez twórców nieprzewidzianych do tego celu. Wyraźnie widać więc, że prawo nie nadąża za rzeczywistością XXI wieku"

i właśnie identyczne stanowisko co do legalności napisów (tłumaczeń) reprezentują ci policjanci, prokuratorzy, przedstawiciele organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, którzy doprowadzili m.in. do zamknięcia serwisu Napisy.org, więc jeżeli oni wszyscy mają rację, to dlaczego niejakiemu Krzysiowi Jacusiowi Szklarskiemu piana z ust toczy się - kompletnie już zidiociał icon14.gif Zanim będę dalej opisywał problem tłumaczeń list dialogowych filmów, to pomogę panu radcy prawnemu Pawłowi Jóźwiakowi odpowiedzieć na pytania, które sam sobie zadał, ale odpowiedzi już nie potrafił właściwej udzielić...

Pan mecenas zastanawia się: "(...) Tłumaczenie filmu można także uznać za ingerencję w chronioną prawem nienaruszalność utworu. Gdyby jednak ściśle interpretować ten przepis, to naruszeniem prawa byłoby dokonywanie bez zgody twórców emitowanie koloryzowanej wersji filmu zrealizowanego pierwotnie w formie czarno-białej, a nawet przerywanie emisji filmu reklamami w miejscach uprzednio przez twórców nieprzewidzianych do tego celu (...)". Szanowny Panie Mecenasie! Ależ jest naruszeniem prawa nie tylko tłumaczenie filmu na potrzeby jego niedozwolonego rozpowszechniania, ale także i jego koloryzowanie w tym celu, więc nie tłumaczenie, nie koloryzowanie, ale jego emisja bez należytych pozwoleń jest karnie ścigana! Jeżeli tłumaczenie lub koloryzowanie następuje dla własnego widzimisię, to nie ma potrzeby zwracania się do jego twórców o zgodę na tę czynność, bo może Pan sobie w zaciszu domowym nawet ten film na kawałki pociąć i na nowo zmontować lub od tyłu go puszczać, albo choćby w przyspieszonym tempie go oglądać, co może być momentami bardzo zabawne - polecam Panu to robić, gdy tylko film do jego zrozumienia wymaga pewnego poziomu intelektualnego - nie spoci się Pan zbytnio - nie, nie spoci nad jego przewijaniem, ale nad próbą zrozumienia jego przekazu...

Ach, jeszcze coś Pan tam w swym "prawniczym wywodzie" zamamrotał o przerywaniu filmu reklamami, dając świadectwo swojej indolencji w temacie praw autorskich i praw pokrewnych, albowiem bardzo często zdarza się, że twórcy filmu przed jego sprzedażą obwarowują w umowach nie tylko kwestię przerywania emisji reklamami, ale nadawaniem filmowi tytułów innych niż oryginalne, co czasami jego dystrybutorom spędza sen z powiek, gdyż muszą oni, chcąc być w zgodzie z prawnymi warunkami jego rozpowszechniania, które nabyli, także i różne warunki przewidziane w licencji spełniać. Dla przykładu - kina nie mogą emitować bez zgody jego twórców tzw. wersji reżyserskiej, która zgodnie z licencją może być np. sprzedawana jedynie na różnych nośnikach. Przepraszam Pana za sarkastyczny ton swojej wypowiedzi, ale czy mógłby Pan zaprzestać robienia ludziom wody z mózgu? Jest wiele innych pożytecznych zajęć, które sprawiłyby i Panu, i innym więcej pożytku, a Pan mógłby nawet wpadać czasami w stan samouwielbienia. Proszę mi wierzyć - ani mi, ani też uważnym czytelnikom mego Bloga/Forum Pan z pewnością takimi wywodami nie zaimponuje nigdy!

Jest 20 maja 2010 r., późne popołudnie, więc wypadałoby troszkę słów napisać, a co za tym idzie - kontynuować ten, jakże arcyważny dla przetrwania serwisów z napisami, temat...

Nadal nie otrzymałem z Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo pisma zawiadamiającego, że mojemu zażaleniu na ich postanowienie nadano właściwego biegu, a więc skierowano je do Sądu Rejonowego w Szczecinie celem jego sądowej kontroli. Bardzo, ale to bardzo nie lubię, gdy ktoś usiłuje ze mnie idiotę większego robić niż nim jestem, gdyż wariactwa jest już tyle we mnie, że mógłbym nim co najmniej pół Świata obdzielić, a i sporo by jeszcze jego mi pozostało.

Nie twierdzę, że Prokuratura spór w Sądzie przegra, gdyż to nie ja, lecz Sądy w Polsce ferują wyroki, ale wiedziałem i wiem, że niezależnie od ostatecznego wyniku tej batalii o napisy (tłumaczenia) przed Sądem ja i tak już tę sprawę... WYGRAŁEM, a więc wygrali ją także tłumacze, osoby dodające i osoby pobierające napisy! Wiedziałem o tym z chwilą, gdy przed czterema laty serwis www.NAPISY.info od Krzysztofa "DaNTe" Daniela przejmowałem.

(Ciąg dalszy nastąpi)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 User(s) are reading this topic (1 Guests and 0 Anonymous Users)
0 Members:

 

Lo-Fi Version Time is now: 03.09.2010, 15:15